Cieleśnie

Nie znoszę surowej marchewki, ugotowana i dobrze przyprawiona jest już do przyjęcia. Pieczonej wcześniej nie jadłam, ale nie ukrywam, że bardzo przypadła mi do gustu.

Cieleśnie

Kupiłam pół kilo łososia. Założyłam, że zrobię z połowy tatara a na drugi dzień resztę upiekę. I plan nie wypalił. Znowu zrobiłam tatara – po co psuć łososia wkładając go do piekarnika, lub co gorsza, topiąc w gorącej oliwie na patelni.