mazurskie jezioro
Być czy bywać

Mazury na koniec lata są bardzo melancholijne i nostalgiczne. Zimne i długie wieczory, a poranki zawsze niepewne. Niepewna pogoda, niepewny nastrój. Czuć tu schyłek. Coraz mniej ludzi, kaczki senne i znudzone, żaglówki jakby chciały złapać ostatnie podmuchy wiatru.

Być czy bywać

Tak się rozmarzyłam i roztęskniłam myśląc o wakacjach, że postanowiłam wrzucić jeszcze jedno letnie wspomnienie. Może nie najlepszy weekend, może mało udany poniedziałek a może chęć pochwalenia się moim kolejnym ulubionym miejscem.

Być czy bywać

Nie bardzo wierzę w wyroki boskie i istnienie raju, szczególnie obiecanego tym, którzy swymi uczynkami zasłużyli. Ale myślę za to, że każdy wyobraża sobie, jak taki raj mógłby wyglądać. Ja dokładnie wiem jak wygląda mój raj. To Mazurski Park Krajobrazowy.