Zbrodnia
Rozrywnik

Zbrodnia - skandynawskie klimaty na Helu

Do polskich seriali zwykle podchodzę jak do jeża. Chyba za bardzo jestem rozpieszczona dobrymi amerykańskimi bądź brytyjskimi produkcjami. Tej można trochę zarzucić, ale i chwalić jest co.

Zacznę może od tej złej strony. Poza "subtelnym" product placementem w polskich serialach irytuje mnie najbardziej, że wszyscy grają wszędzie. I w tym przypadku też, aż ciśnie się na usta: ciągle te same gęby (choć dwie z tych gęb są na plus, o czym później). Na dodatek mamy tu do czynienia z mocno naciąganym w wielu miejscach scenariuszem w zestawie ze średnimi dialogami. Co więc skłoniło mnie do pisania tej notki (idąc tropem tego, że zazwyczaj piszemy o czymś, co naprawdę nam się podoba)?

Krótko.
Właściwie to mamy do czynienia z miniserialem, bo nakręcone zostały zaledwie 3 odcinki. 2 tygodnie temu na AXN wyświetlono ostatni. Dzięki temu można go sobie obejrzeć za jednym strzałem w wolne popołudnie czy wieczór. Mam jednak nadzieję na drugą serię, bo końcówka pozostawiła niedosyt....

zbrodnia


Remake.
 ...a jest na to szansa, jeśli serial miał jako taką oglądalność, bo  najpierw nakręcili go Szwedzi (tyt. oryg.  „Morden i Sandhamn”) i do dziś stworzyli 3 sezony. A skandynawski kryminał jest lubiany i poczytny, także przeze mnie. Osadzenie go w polskich realiach nie było złym pomysłem.

policja hel


Hel.
To jest atut największy i niezbity. Akcja w całości jest rozegrana właśnie tam. Przepiękne plaże, wydmy, lasy i  późnowiosenny Bałtyk. Byłam tam tylko raz i po zestawieniu z obrazami z mojej pamięci stwierdzam, że to, co serwują nam w serialu niewiele odbiega od rzeczywistości. Helskie obrazy pomogły stworzyć niesamowity klimat, sielankowy i surowy zarazem. Lokacje grają tu ogromną rolę i zostały naprawdę dobrze pokazane. Nabrałam wielkiej ochoty na odwiedzenie półwyspu.

hel

Wojciech Zieliński i Joanna Kulig
Ta dwójka stworzyła całkiem ciekawą parę postaci (Nie mówiąc o tym, że Zielińskiego zwyczajnie nie poznałam, po tym jak naoglądałam się tvn-owskich "Lekarzy" -wystarczyło, że zdjął okulary i zaczął być mniej ciapowaty, a ja już mam problem z rozpoznaniem). Podkomisarz Tomek mający swoje tajemnice i  ambitna posterunkowa Monika, świeżoupieczona w zawodzie. Joanna Kulig wypadła w tej roli bardzo wiarygodnie. Zresztą, dla mnie to świeża krew, bo w niczym innym jak do tej pory jej nie widziałam.

kulig i zieliński


Strzelam trochę w ciemno, ale prawdopodobnie ta produkcja jest  całkiem świeżym kąskiem na tle wielu innych skręconych w ostatnim czasie na polskim serialowym podwórku. Dlatego sądzę, że mimo uchybień, od których twórcy się nie ustrzegli, jest warta uwagi.

A teraz daj mi znać, co ostatnio ciekawego obejrzałaś, nakarm serialowego nałogowca na nieustannym głodzie :)

Spłodziła: Baba druga