Kot Nadodrza
Rozrywnik

Wszystkie koty Nadodrza

Pozostając w kocim klimacie... Prawdziwie miauczące oblężenie wstrząsnęło Nadodrzem w niedzielę! A gdzie dużo kotów, tam Bab nie mogło zabraknąć. Mało tego, Jedna sama nim została!

Budzicie się... Co to za miejsce pełne wysokich domów i starych ulic? W zaułkach kręcą się koty. Jak tu się dostaliście? Nie pamiętacie. Wszystko jest takie inne, pełne magii i sekretów. W oddali słychać piękną melodię, słońce już stoi wysoko i te koty, wszędzie widzicie ich zwinne ciała. Podążacie za nimi, kręcicie się w kółko jak na karuzeli, od bramy do bramy. Tu mieszka stary ślusarz, a tu sprzedają najcudowniejsze na świecie lody migdałowe. Jak się tu znaleźliście i jak się stąd wydostaniecie? Wokół słychać tylko szepty "król, król, król, szukajcie króla"

koci paszport
mapa

Podjęliśmy się zadania! Razem z moją drużyną (w postaci Pierwszego Męża Baby Jednej i jej Pierworodnego - dzięki! Bez Was zgubiłabym się po pierwszym zakręcie!) mieliśmy szczęście biegać po Nadodrzu w chyba najładniejsze październikowe popołudnie. I powiem Wam z ręką na kocim sercu - byłam absolutnie nieświadoma, że w tej dzielnicy jest tak dużo świetnych, inspirujących miejsc! A przecież przejeżdżam tam codziennie... Ale po kolei.

Babę Jed... to znaczy wypisz-wymaluj Kota z Cheshire spotkaliśmy w Dobrej Karmie na Cybulskiego. Kocur prychał na prawo i lewo, zadawał dziwne pytania i zapraszał na ciasteczka...Im bardziej durna odpowiedź na zadane pytanie, tym Kot wydawał się bardziej usatysfakcjonowany. W zasadzie to uśmiech nie znikał z jego pyszczka.

 

Nieopodal Kot Muzykant  nakazywał wszystkim tańczyć, jak on zagra i rymować...

Kot Muzykant

... A później było już tylko trudniej! W galerio-kawiarni Macondo spotkaliśmy dukającego poezję Kotea i nadąsaną Julię, co z balkonu wyglądała i nie wiedziała czego chce. Pomogliśmy jej niedoszłemu kochankowi w poskładaniu 30 wersów dramatu w całość, lecz Julia pozostała niewzruszona na jego starania...

Koteo i Julia

U Dumy i Uprzedzenia aż iskry leciały! Kłótni tej uroczej pary aż miło było słuchać. Musieliśmy jednak ich przekonać do wystudzenia emocji. Co trudne nie było, bo wiadomo, że gdy Koty się czubią, to na pewno się lubią.

duma i uprzedzenie

W Pięknej Helenie przesiadywał równie piękny, jak i zapatrzony w siebie jak w obrazek Kot Dorian. Podczas wizyty należało zmieścić się w ramki i robić zdjęcia, rzecz jasna, najlepiej samemu Dorianowi.

Dorian

Pod Kolumnami, gdzie pogrywała na pianinie zachrypnięta Kotka z Kłaczkiem w zamian za zaintonowanie miłosnej pieśni otrzymaliśmy listę 12 prac Kotulesa. Kotules rad był niezwykle, że mu ją dostarczyliśmy (wśród owych zdań wymieniono między innymi przeganianie gołębi z dzielnicy i czyszczenie kuwety Kotu Nadodrza).

Kotules

W Bema Cafe wykazaliśmy się w skutecznym podrywem, pomagając Kotu w butach zdobyć serca dwóch kocich Kokietek. Pamiętajcie, że kocimiętka zawsze działa!

kot w butach

Kot Schrödingera urzędujący na patio PANATO miał ogromny problem z rozwiązaniem egzystencjalnej zagadki - otóż nie był do końca pewnien, czy jest żywy czy martwy. Swoją frustrację wyładowywał na odwiedzających, każąc im siedzieć w pudłach.

kot Kot Schrödingera

A oto i on - tytułowy Kot Nadodrza, który okazał się być... Kotką. Spał(a) sobie w najlepsze w Konturach Kultury, będących metą gry, a do których wcale nie było tak łatwo trafić.

kot nadodrza

Ponad 20 aktorów, czyli całe stado kotów można było spotkać w aż 16 lokacjach (nie sposób było zwiedzić wszystkie). W każdej pieczątki do zebrania, kody do zeskanowania i zadania do rozwiązania. Organizatorom należą się gorące brawa za zapewnienie tak różnorodnej rozrywki! To była, zdaje się, moja czwarta gra miejska i jednocześnie najciekawsza, najbarwniejsza i podsumowując - najbardziej udana. Wrocławskie Gry Miejskie rządzą!
A niebawem szykuje się kolejna rozgrywka, o czym na pewno u nas przeczytacie...

O wszystkich wymienionych miejscach Nadodrza przeczytasz tutaj - naprawdę warto je odwiedzić!

Spłodziła: Baba druga