W Krakowie teatr zszedł na wilki
Rozrywnik

W Krakowie teatr zszedł na wilki

Teatr zszedł na wilki po raz pierwszy i wyszedł na ulicę już dwudziesty piąty raz. A to za sprawą Teatrów Ulicznych, które co roku na początku lipca, goszczą na krakowskim rynku. To impreza, którą na pewno warto odwiedzić, polecam ją nawet tym, którzy za teatrem nieszczególnie przepadają.

Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Na widzów (w tym często przypadkowych przechodniów) czekają tu kolorowe parady, spektakle taneczne, kameralne przedstawienia i wielkie widowiska teatralne. ULICA STREET ART, bo taką nosi nazwę Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych w Krakowie, jest organizowana od 1988r., co czyni ją jedną z najstarszych tego typu imprez w Europie. Największe widowiska można oglądać na scenach na Rynku Głównym ale równie ciekawe spektakle organizowane są na Małym Rynku. ULICA STREET ART gromadzi artystów i wielbicieli tej formy rozrywki z całego świata. W tym roku gośćmi specjalnymi obok polskich przedstawicieli były teatry z Hiszpanii, Chorwacji i Rosji.

A wracając do tytułowych wilków. To tytuł jednego z tegorocznych spektakli, które szczególnie mnie urzekły. To spektakularne widowisko, w którym biorą udział ogromne marionetki wilków. Fabuła nawiązuje do legendarnego szczurołapa. W jego roli występuje muzyk, który ma wyprowadzić groźne wilki z miasta. A wilki faktycznie robią wrażenie, panoszą się po krakowskim rynku, świecąc oczami i strasząc turystów. W spektaklu oprócz wyjątkowej muzyki, wykorzystano efekty specjalne w postaci fajerwerków i gry świateł. Prosta i dobrze znana historia, przedstawiona w oryginalny sposób - jednym słowem warto. Muszę przyznać, że sama ganiałam za wilkami po całym rynku i nie żałuję :)

Nie sposób napisać o wszystkich tegorocznych spektaklach, pomijając już fakt, że nie udało mi się wszystkich zobaczyć. Ale nie omieszkam wspomnieć o wyjątkowej kreacji, którą przygotował krakowski Teatr Kto organizator festiwalu. ŚLEPCY – to widowisko inspirowane bestsellerem portugalskiego noblisty Jose Saramago Miasto Ślepców. To godzina wypełniona ogromnymi emocjami, porywającą muzyką i doskonałą grą aktorską. Ślepców widziałam w tym roku drugi raz (jest wystawiany od kilku lat) i nie ukrywam, że wzbudził we mnie tak samo silne emocje jak w zeszłym roku.

Fabuła: Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo - starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych. Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi. Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej. Na postawie Miasta ślepców Fernando Meirelles nakręcił film z Julianne Moore, Gaelem Garcią Bernalem oraz Dannym Gloverem w rolach głównych. Źródło

Poniżej zbiór fotek zarówno z tego jak i poprzedniego roku. Niestety nie dysponuję zbyt dobrym sprzętem i są raczej średniej jakości ale zawsze coś :)

Spłodziła: Baba jedna