Dexter
Rozrywnik

Serialowa lista osobliwości

Zawsze mawiam, że nie jestem serialowa. Nie oglądam ich i ich nie lubię. Jednak niedawno zdałam sobie sprawę, że nie jest tak do końca. „Zaliczyłam” kilka seriali i zauważyłam, że produkcje które do tej pory obejrzałam łączy jedna wspólna cecha – ich główni bohaterowie mają w sobie jakiś rodzaj szaleństwa, niedostosowania, ewentualnie inną jedną nader irytującą cechę, lub cały ich zestaw. Zebrałam kilku specyficznych bohaterów… może dorzucisz kogoś od siebie?

Hannah (Girls)

Jedyna kobieta w zestawieniu, w zasadzie dziewczyna, dlatego od niej zaczynam. 

Inteligentna, szalenie narcystyczna socjopatka, cierpiąca na prokrastynację. Gdyby było mało - do kompletu nerwica natręctw (ale to tylko epizody). Bardzo ambitna i bardzo nieidealna. Małymi kroczkami marnuje każdą życiową szansę, żeby potem pogrążać się w rozpaczy. Pełna lęków przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie, nieustannie szukająca spełnienia. Z jednej strony ekshibicjonistka akceptująca swoje ciało, raczej odbiegające od klasycznego ideału a z drugiej strony mała zagubiona dziewczynka lubiąca bycie w centrum uwagi. Z jednej strony socjopatka, z drugiej strony bardzo potrzebująca bliskości i opieki. Hannah nie jest jedyną skomplikowaną bohaterką serialu – mamy tu całą plejadę indywiduów. Bardzo osobliwie zbudowane rysy postaci, naturalistycznie, trochę w krzywym zwierciadle.

girls Hannah

Dexter

Miły i poukładany facet, dbający o rodzinę, raczej bezkonfliktowy w pracy. Nie ma zbyt wielu przyjaciół, trochę samotnik. Oczywiście wyjątkowo inteligentny i przystojny. Jeden z niewielu serialowych, seryjnych morderców, którego polubisz i będziesz mu kibicować. Zapewne takie było zamierzenie twórców ale to jedyne co mnie w nim irytuje - pewna „książkowość”. Bohater rzadko zaskakuje, jest klasycznym psychopatą, któremu „dobry tatuś” pokazał "słuszną drogę" w tym skomplikowanym świecie. Trauma z dzieciństwa ukształtowała mordercze instynkty (co ciekawe, wbrew powszechnej opinii w wielu badaniach wykazano, że psychopatyczne osobowości nie mają nic wspólnego z wcześniejszymi, traumatycznymi doświadczeniami). Wyjątkowa błyskotliwość Dextera jednak pozwala na obejrzenie wszystkich sezonów bez znudzenia.  

Dexter

Dr House

Szczyt mainstreamu ale nie mogło go zabraknąć na tej liście. Niekonwencjonalny a zarazem znakomity szaleniec. Oszust o podwójnych standardach, gbur, mizantrop i do tego geniusz medyczny. Szczery do bólu, nie liczący się z nikim, nie szanujący żadnych zasad, uważający swoich współpracowników za bandę idiotów. Housa nienawidzimy i uwielbiamy zarazem. Konfliktowy i bezwzględny lekarz jest jednym z czołowych serialowych popaprańców, zatem nie da się przejść obojętnie koło tej postaci. Uzależniony od leków, obcesowy ale z poczuciem humoru i posiadający jedną, jedyną cechę, dzięki której go lubimy. Jest niemalże kosmicznie inteligentny.

Dr House

Sheldon (The Big Bang Theory)

Po prostu nie da się go nie uwielbiać. Inteligentny ponad przeciętną dr Sheldon Cooper pomimo wielokrotnych zapewnień twórców serialu, że absolutnie odcinają się od takich dywagacji jest klasycznym przykładem osoby z zespołem Aspergera. Kompletnie nie rozumie interakcji społecznych – oczywiście nie zdaje sobie z tego sprawy. Inteligencja emocjonalna niebezpiecznie balansująca w pobliżu zera. Brak umiejętności i chęci współpracy z kimkolwiek. Przezabawny ale tylko dla samego siebie. Brak rozumienia metafor, sarkazmu, dodatkowo całkowita niezdolność do kłamstwa. Obsesyjne zainteresowanie teorią strun w komplecie ze światem SF, komiksami i flagami (dla mnie to jeden z najbardziej absurdalnych wątków). Do kompletu mamy charakterystyczną powtarzalność i schematyczność zachowań oraz niewiarygodne wręcz przestrzeganie wszystkich ustaleń porządkujących życie jego i ludzi go otaczających. Perełką jest graniczący z paniką lęk przed bliskością fizyczną, którą ogranicza do absolutnego minimum.

Sheldon The Big Bang Theory

Dr Masters (Masters of Sex)

Najbardziej “normalny” z całej listy ale znalazł się tu nieprzypadkowo. Z jednej strony bardzo ambitny naukowiec z poświęceniem i uporem prowadzący badania. Z drugiej strony lekko nieprzystosowany społecznie, nie rozumiejący do końca emocji. Nie ma tu jakichś sensacji a jednak postać dość charakterystycznie poprowadzona. Brak umiejętności interpersonalnych i pewien rodzaj bezkompromisowości sprawiają, że Masters budzi mieszane odczucia. Jednak nie sposób odmówić mu specyficznego uroku.

masters of sex

Fitz (Mów mi Fitz)

Brandon z Beverly Hills w „mrocznej” odsłonie. Zdegenerowany, amoralny, alkoholik nie stroniący od żadnych używek zarówno w wersji soft, jak i hard. Pierwszy bohater na liście, który nie odznacza się jakąś ponadprzeciętną inteligencją. Jest za to przystojny i swoją charyzmą przyciąga kobiety, co wykorzystuje przy każdej okazji. Nagina granice w każdy możliwy sposób, nie licząc się kompletnie z nikim. Znienawidzony przez rodzinę, współpracowników i kobiety, z którymi miał kontakt. Jedyne czego nie można mu odmówić, to „kreatywności”… której skutki budują fabułę serialu.

mów mi Fitz

Sherlock

Nieznośny buc, klasyczny socjopata bez odrobiny empatii. Oderwany od rzeczywistości geniusz kompletnie pochłonięty przez pracę, bez której nie może funkcjonować. Skrajnie analityczny umysł, który jest w stanie w ciągu sekundy poskładać w całość tysiące szczegółów podczas gdy umysły „zwykłych śmiertelników” spychają je do podświadomości. Zachowuje się tak, jakby niczego się nie bał. Ma słaby punkt – ludzkie emocje, dlatego jego wiedza o świecie nie jest kompletna. Od tego ma Watsona. Błyskotliwy, prawie całkowicie pozbawiony dobrych manier, irytujący, jednak można go polubić.

Sherlock

Hannibal

Miałam dylemat, bo dwa pierwsze sezony obejrzałam z zainteresowaniem, trzeci mnie bardzo zawiódł. Jednak Hannibal pasuje mi tu bardzo, zatem zamknę listę tym „przeuroczym” dżentelmenem. Pedantyczny i precyzyjny smakosz z bardzo „delikatnym” podniebieniem. Prawdziwy „władca marionetek” stosujący niebanalne ale jakże skuteczne formy manipulacji. Nie ma przed nim ucieczki, pożera (nawet dosłownie) swoje ofiary z wielką precyzją, po małym kawałeczku. Zdystansowany, opanowany, zadbany i szarmancki mężczyzna. Jego twarz jest zimna, jakby bez cienia emocji. Prawdziwy drapieżnik o czujnych oczach. Podobnie jak Dexter ma w sobie książkowy rys psychopaty ale ten pierwszy ma w sobie zdecydowanie więcej uroku ;) 

Ciekawa jestem kogo byś do tej listy dodała… 

Hannibal
Spłodziła: Baba jedna