Rozrywnik

Romeo i Julia - kolejny raz o Buffo

Kolejny raz piszę o Buffo i nieostatni, bo w portfelu już czekają bilety na kwietniową Politę. Ale teraz wracam do Romea i Julii. Przedsięwzięcie ma już dobre parę lat, premiera odbyła się w 2004r. W Hali Torwar, obecnie możemy je podziwiać na rodzimych deskach Studio Buffo. Unowocześniona adaptacja słynnego szekspirowskiego dramatu, to pełna młodzieńczych emocji opowieść o parze nastolatków z małego miasteczka, borykających się z typowymi problemami XXI wieku. Nocne kluby, dilerzy, walki uliczne, spory o pieniądze i władzę, to tylko tło wydarzeń. Na pierwszym planie oczywiście para zakochanych nastolatków i doskonała muzyka Stokłosy. Na szczególną uwagę zasługuje niezwykle utalentowany Krzysztof Rymszewicz, który czaruje młodzieńczym głosem damską część publiczności. Doskonała kreacja Moniki Ambroziak (piastunka Julii), ale jej chyba  nie muszę nikomu polecać i do tego ciekawa kreacja Dariusza Kordka, który idealnie wciela się w rolę ojca tyrana.

Spektakl godny polecenia szczególnie młodszym widzom, jego klimat powinien trafić w ich gusta. W moje gusta również trafia :) Ponadczasowy temat w bardzo nowoczesnym ujęciu, to typowe podejście twórców Buffo. Trochę za mało mi było Jurka Grzechnika, pojawia się tu jako Parys, ale jak dla mnie (jego wielbicielki) zdecydowanie za rzadko :) Za to szczególnie zachwyciły mnie sceny walki i tańca w strugach deszczu. Pierwszy raz widziałam na deskach teatru autentyczny deszcz a do tego taki niezwykle przejmujący taniec. Kolejny wielki ukłon w stronę twórców Studio Buffo za rozrywkę na najwyższym poziomie. Już zaczynam odliczać dni do Polity ...

Na koniec mam niespodziankę. Napisz dlaczego chciałabyś obejrzeć spektakl Romeo i Julia, ja wybiorę najciekawszą odpowiedź i nagrodzę podwójnym zaproszeniem do Studio Buffo. Najbliższe spektakle: 08. 04; 09. 04.; 10. 04;

Spłodziła: Baba jedna