Rozrywnik

Polita - fuzja fikcji z rzeczywistością

Zgodnie z zapowiedzią spróbuję napisać kilka słów o Policie, kolejnym musicalu Studio Buffo. Musical to trochę mało odpowiednie słowo, bo faktycznie Politę należy raczej rozpatrywać w kategorii wielkiego show lub widowiska. Owszem mamy tu do czynienia z muzyką i to całkiem niezłą, ale pierwsze skrzypce niezaprzeczalnie grają efekty wizualne. To niewątpliwie ciekawa pozycja w repertuarze Buffo, ale nieco odbiegająca od tych dotychczasowych.

Połączenie wirtualnej rzeczywistości w 3D z żywą sceniczną materią, to intrygujący pomysł i na pewno udany, ale pod warunkiem, że widz jest idealnie naprzeciwko sceny. Ja miałam to szczęście i widziałam doskonale zgrane obrazy. Na szczególną uwagę zasługuje niesamowite tango a w zasadzie paso doble (tango jakoś tak lepiej brzmi;), które zgrabnie łączy efekty wizualne (animacja 3D, taniec) z doskonałą kompozycją, adrenalina (również i wizualnie i muzycznie) oraz przejmujący utwór śpiewany na samym początku pierwszego aktu, przez kilkuletnią dziewczynkę.

Wielki rozmach, zgrabna opowieść o wielkiej polskiej artystce, widowiskowe połączenie techniki z grą sceniczną. Zabrakło mi tylko kameralnego klimatu Studio Buffo, tego szczególnego kontaktu z widzem. Rozumiem jednak, że trudno takie przedsięwzięcie przenieść na deski kameralnej sceny. Wieczór udany, zatem polecam :)

Spłodziła: Baba jedna