Rozrywnik

Mesjasz w walizce - witajcie w grze

Wczoraj około południa, wrocławski rynek opanowały dziwacznie ubrane postaci oraz grupy ludzi wyposażonych w tekturowe walizki. Szukali zaginionego rękopisu, jakichś naklejek i słówek. Czy to centrum Wrocławia czy Drohobycza ? Co było robić – dołączyliśmy.

Na początek wyjaśniono nam zasady, wręczono każdej drużynie tekturową walizkę i "instrukcję obsługi".

Z "instrukcji obsługi" ...
Gra miejska toczy się w rynku, sukiennicach i w kawiarniach przylegających do rynku. Nie ma tu mapy tylko wskazówki, które pozwolą ci odnaleźć drogę. Celem gry jest odnalezienie MESJASZA – zaginionego rękopisu. Żeby go odnaleźć musisz odkryć miejsce jego ukrycia za pomocą zdobytych, od różnych postaci wskazówek. Postaci tak łatwo ich nie dadzą, coś dla nich musisz wpierw zrobić. Rozpoznają Cię po WALIZCE. Nie rozstawaj się z nią na krok. Na niej przyklejane będą pieczątki. Musisz mieć ich przynajmniej 11, żeby zakończyć grę, nawet jeżeli wcześniej odkryjesz lokalizację, w której znajduje się rękopis. Im więcej ich zdobędziesz i im szybciej skończysz grę, tym większa szansa na wygraną ! Do wygrania książki ufundowane przez wydawnictwo EMG.

Męska część naszej drużyny ;)

Pierwsza wskazówka: Tam gdzie muzyka daje trzy razy PAM, a na dole serwują pizzę, tuż koło księgarskiej sieci. Zlokalizowano: RAMPAMPAMPAM Instytu Niezłych Sztuk.

Idziemy, a tam czeka ciocia Agata i ojczulka karmić tabletkami każe. A ten nie chce, wysyła nas na poszukiwanie swoich ptaków. Ptaki odnalezione i ocenzurowane ;)

Druga wskazówka: Zwą to miejsce na cześć pisarzy i ich obszernych KIELISZKÓW.

Zlokalizowano: Literatka

A tam "krawcowa" i manekiny. Podejrzana jakaś ta krawcowa, ale cóż było robić, przebierać się kazała i na bankiet zapraszała...

A manekiny również niezwyczajne, jeden niewidzący, drugi "niemówiący" ... Zaśpiewać trzeba było i poszydełkować. Nikogo nie ominęło ...

Trzecia wskazówka: Jak łatwo MÓWIĆ w obcym języku, o tym świadczy szyld tego miejsca.

Zlokalizowano: Speak Easy - księgarnio - kawiarnia kryminalna

Wszystko niby poszło gładko, a tu po drodze Demiurg nas dorywa i mandale każe czynić, a drużyna miast madali chłopca ułożyła ... I powoli półmetek się zbliża.

I już mieliśmy udać się dalej, ale nie, nie ma tak lekko ... Fasolę trzeba przesiać.

No i w końcu dotarliśmy do Speak Easy, a tu sklep z suknami i przekonać ojca trzeba do nowych pomysłów. Udało się. Idziemy dalej, gra nabiera rumieńców, bo coraz mniej czasu. A już niewiele nam brakuje. I kolene manekiny mijamy, list miłosny piszemy, żąglujemy i przedostatni cel namierzamy.

Czwarta wskazówka: Tak TAJNE, jak nauka w czasie wojny. W tej kawiarni przeczytasz lub kupisz nie jedną książkę.

Zlokalizowano: Tajne komplety

I tu zaczynają się schody, bo księgarz nas nie rozumie, my nie rozumiemy jego. A jakieś kody od krawcowej - inni nam podpowiadają. Niby w marynarce, w wewnętrznej kieszeni ... Wracamy do krawcowej, nie chce dać marynarki, upieramy się - niestety żadnych kodów niema ... Znowu u księgarza, a on znowu swoje. Udało się w końcu - rozszyfrowujemy miejsce ukrycia rękopisu (ul. Włodkowica 21), mamy 12 pieczątek, biegniemy.

Na miejscu już jest kilka drużyn, ale i nam się udało. A co się kryje w walizce?

Organizatorom wydarzenia: Stowarzyszeniu Wielosfer i "Festiwalowi im. Brunona Schulza" dziękujemy za wyśmienitą zabawę :)

Spłodziła: Baba jedna