Rozrywnik

A ja jestem proszę pana na zakręcie

Każda z nas bywa czasem na zakręcie, niekoniecznie na takim o jakim śpiewa Janda. Czasem to drobne niepowodzenie, które urasta do monstrualnych rozmiarów a czasem życiowa tragedia z którą trzeba się uporać. Takie dramaty przeżyły rozmówczynie Ani Maruszeczko. Zwyczajne kobiety jak każda z nas. Dlatego książka o której chcę opowiedzieć kilka słów, jest skierowana przede wszystkim do kobiet. KOBIETA NA ZAKRĘCIE autorstwa Anny Maruszeczko to zbiór historii opowiadanych przez kobiety w różnym wieku z różnymi doświadczeniami, które łączy niezwykła siła i wiara w przyszłość. To zbiór dramatycznych ale i wzruszających opowieści wysłuchanych i spisanych przez wyjątkową osobę jaką jest Ania. To subtelna słuchaczka, wyzwalająca w kobietach chęć zwierzeń, opowiedzenia czegoś, czego prawdopodobnie nigdy nikomu by nie powiedziały. Miałam kiedyś okazję uczestniczyć w spotkaniach autorskich prowadzonych przez nią. Jej pogoda ducha i niewiarygodny spokój tak ośmieliły uczestniczki, że niejednokrotnie zaczynały zwierzać się ze swoich rozterek na forum kilkudziesięciu osób. Coś jest takiego pierwotnego w kobiecych spotkaniach, że wyzwalają energię i chęć opowiadania o swoich problemach ale i chęć działania. Dlatego książka Kobieta na Zakręcie ma swoiste działanie terapeutyczne. Czytając ją trochę czułam się jakbym podglądała przez dziurkę od klucza życie obcych osób – chociaż muszę przyznać, że miałam momenty, kiedy miałam wrażenie, że w nim uczestniczę. Wiele bardzo smutnych historii, tragicznych losów ale i wiele kobiecej siły i energii.

Warto po nią sięgnąć.

 

Kobieta na Zakręcie ukazała się nakładem wydawnictwa Trio w 2011r.

 

 

Spłodziła: Baba jedna