Rozrywnik

Hobbit: niezwykła podróż - co by nie mówić, zobaczyć trzeba

Jeśli ktoś przynajmniej raz odwiedził Śródziemie, to zawsze tam wróci. Nieważne, czy był tam jako dzieciak, nastolatek, czy jako dorosły. Ja też lubię je czasem odwiedzić, a świąteczne popołudnie, to najlepszy czas na taką wizytę.

Od kilku lat Śródziemie jest częściej odwiedzane, początkowo za sprawą ekranizacji Władcy Pierścieni, a teraz wzmożony ruch spowodował Hobbit. Trochę nie po kolei te ekranizacje, ale cóż zrobić ...

Technika idzie do przodu, mniej czytający mogą obejrzeć film zamiast ślęczeć nad książką, a bardziej czytający, też powinni ;) Przy technice zatrzymam się na moment, bo w przypadku Hobbita nie zawiodła. Film można obejrzeć w 2D (na szczęście), w 3D, oraz w nowej technice 48 klatek na sekundę (dla mniej zorientowanych – filmy kinowe są wyświetlane z szybkością 24 klatek na sekundę). Bardziej leniwi mogą wybrać wersję z dubbingiem a mniej leniwi z napisami, zatem każdy powinien być zadowolony.

Nie ma wątpliwości, że ten film trzeba zobaczyć, wspaniałe plenery i mistrzowska animacja Golluma, to już wystarczający powód. Tak Gollum, to jeden z najciekawszych bohaterów – ta bajkowa walka dobra ze złem wewnątrz jednej postaci (doskonale zobrazowana). Genialna mimika i te przeraźliwe oczy... Scena z Gollumem jest moim zdaniem najlepiej dopracowana. Oczywiście, każdy pewnie znajdzie inny pretekst: baśniowy Rivendell (chociaż w pierwszej części niewiele go jest), przystojny Thorin (grany przez Richarda Armitage), widowiskowa walka olbrzymów, doskonale dobrana obsada i oczywiście muzyka. Nie będę szczególnie oryginalna, jeśli napiszę, że już odliczam czas do następnej części (a to dopiero za rok).

Niektórzy zarzucają realizacji brak pasji i kinowej magii, powtarzalność ujęć (z Władcy Pierścieni) i brak świeżości. Ja znalazłam w filmie wszystko, czego oczekiwałam – może faktycznie wolałabym obejrzeć Hobbita w dwóch, a nie trzech częściach (to chyba lekka przesada). A jeśli chodzi o powtarzalność, to raczej się jej spodziewałam. Poszłam do kina na superprodukcję i taką dostałam, trudno było oczekiwać czegoś więcej. Jeśli ktoś chce ambitnego kina, to nie powinien go szukać w tego typu propozycjach.

Jeśli należysz do grupy "na tak", to może zainteresuje Cię film z realizacji Hobbita.

Z kolei tutaj możesz śledzić newsy związane z filmem.

Spłodziła: Baba jedna