Rozrywnik

Cztery Słońca - kawał dobrego czeskiego kina

Cudownie absurdalny, dotkliwie czeski, nierealny a jednak prawdziwy. Taki jest nowy film Bohdana Slámy, jednego z ciekawszych czeskich reżyserów. Opowieść zaczyna się bardzo zwyczajnie (jak to w czeskim kinie). Patchworkowa rodzina, składająca się z dwójki dorosłych i dwójki dzieciaków. Do kompletu mamy garstkę, nie do końca przystosowanych społecznie, nastolatków i parę przyjaciół rodziny, która pełni kluczową rolę dla rozwoju akcji filmu. Małomiasteczkowość, brak perspektyw i zwyczajne, proste życie, to tło wydarzeń. Nie ma tu zdecydowanie pozytywnych postaci, ani czarnych charakterów, typowych dla amerykańskiego kina. Tutaj każdy jest trochę pokręcony, trochę odrealniony a z drugiej strony twardo trzyma się ziemi. Może oprócz Karela, przyjaciela rodziny, dla którego warto obejrzeć ten film. Karel to kompletnie odrealniony i niezwykle sympatyczny szaman, wierzący w uzdrawiającą moc kamieni. A może to właśnie on jest najnormalniejszy w tym całym towarzystwie ... oceń sama ;)

Kilka słów o reżyserze
Bohdan Sláma urodził się w czeskiej Opawie w 1967 roku. Studiował reżyserię w FAMU. Jego pełnometrażowy debiut Dzikie pszczoły miał premierę w 2002 roku na festiwalu w Rotterdamie, gdzie zdobył Złotego Tygrysa. Jego kolejny film - Szczęście po raz pierwszy zobaczyła w 2005 roku publiczność festiwalu w San Sebastian, gdzie zdobył zarówno główną nagrodę, jak i laur dla najlepszej aktorki. Po jego trzecim pełnometrażowym filmie - Mój nauczyciel - prestiżowy branżowy magazyn „Variety” umieścił Slámę na liście 10 światowych reżyserów, których karierę warto obserwować.
Źródło: materiały prasowe Kino Nowe Horyzonty

Jeśli lubisz czeskie kino, to Cztery Słońca są pozycją obowiązkową! Jutro polska premiera filmu - jeśli jesteś z Wrocławia, to zajrzyj tu :)

Spłodziła: Baba jedna