muzyka energetyczna
Rozrywnik

5 muzycznych energetyków na ciężkie poranki

Nie wiem jak u Was, ale przez te coraz ciemniejsze poranki zwlekanie się z łóżka jest ostatnio dla mnie dramatycznym przeżyciem. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że to dopiero początek i że będzie jeszcze gorzej!  Dlatego muzyczny kop z rana bywa wybawieniem...

Moja aktualna playlista na rano to zbieranina najróżniejszych kawałków, zarówno tych z ładnych paru lat wstecz jak i świeższych, ale działa niezawodnie i to najważniejsze. Wrzucam kilka z nich do posłuchania w łazience albo w drodze do pracy. Może i Was poratują :)

Mika - Grace Kelly

Kocham miłością niezmienną od paru lat. Bardzo kiczowaty, ale i bardzo pozytywnie nakręcający! To zdecydowanie mój faworyt na rozruch - po prostu nie da się tego słuchać i myśleć negatywnie. No i ten falset Miki ;)

Franz Ferdinand - Love Ilumination

Utwory FF od zawsze u mnie sprawdzają się w roli budzika i ten sprzed dwóch miesięcy też powoduje niekontrolowane ruchy bioder i tułowia. Nie byłam nigdy na ich koncercie, ale to musi być ogień.

One Republic - Counting Star

Radia słucham niewiele, ale jak już włączę to ostatnio natrafiam właśnie na ten utwór i później nucę go często do końca dnia. Ale jeszcze mi się nie znudził, co więcej, ze względu  na swój taneczny rytm on też wylądował na mojej porannej playliście.

The Offspring - You're Gonna Go Far, Kid

Jak dla mnie to wszystkie kawałki The Offspring brzmią bardzo podobnie i ledwo je rozróżniam, jednak na rano są doskonałe - chce się skakać :)

System Of A Down - Chop Suey!

Mocne uderzenie i klasyczne darcie mordy, dla tych co tego potrzebują. Jeśli nic Cię wcześniej nie obudziło, oni to zrobią. Działa zawsze.



 A Ciebie jaka muzyka stawia na nogi?

Tagi: 
Spłodziła: Baba druga