3% serial netlfixa
Rozrywnik

3% - pierwszy serial brazylijski, który polecam

Kolejny serial Netflixa, po Black Mirror, który mnie zaskoczył. Trafiłam na niego zupełnie przypadkiem i w ciągu trzech dni obejrzałam cały sezon (8 odcinków), z niecierpliwością czekam na następny. Co ciekawe, to brazylijska produkcja. Nie spodziewaj się jednak rzewnej telenoweli.

Bardzo dobrze napisane rysy postaci. Nie są jednowymiarowe, to niezaprzeczalny atut tego serialu. Fabuła dość oryginalna, jednak widzę tu pewne odniesienia do Wyspy, Igrzysk Śmierci. Jeden odcinek niemalże bezczelnie i wprost nawiązujący do Miasta Ślepców – swoją drogą, jednej z moich ulubionych książek. 

Sama fabuła, to typowa dystopia. Świat tapla się brudzie i skrajnej biedzie. Jednak każdy ma jedną szansę na życie w dostatku. Szansę wykorzystuje 3% społeczeństwa, które w wyniku skomplikowanej rekrutacji dostaje się na wymarzoną wyspę. Jak wygląda życie na wyspie nikt nie wie, nikt z niej nigdy nie wrócił. Nikt, kto się tam dostał, nie może kontaktować się z bliskimi, którzy pozostali wśród 97% reszty społeczeństwa. Ideologia mocno zakorzeniona w religii katolickiej. Każdy ma szansę. Przed procesem rekrutacji każdy jest równy. Nie liczy się pochodzenie, pleć, kolor skóry. Wiara w słuszność przedostania się do "raju", dostąpienia zaszczytu, jest kluczowa. Mamy tu oczywiście rebeliantów, którzy chcą udowodnić niesprawiedliwości związane z procesem. Mamy tu posągi założycieli wyspy, czczone jak złote cielce. Oczywiście para założycieli pochodzi z najuboższej warstwy. Całe mnóstwo niewygodnych decyzji, niewygodnych zdarzeń.

Wewnętrzne walki ze sobą bohaterów, to coś co mnie w tym serialu najbardziej pociąga. Jakie są granice człowieczeństwa? Co jest już upokorzeniem, a co upartym dążeniem do celu.

Jak wiele jesteś w stanie poświęcić, zrobić, żeby dostać szansę na lepsze życie? To jedno z wielu pytań, które zadają twórcy serialu. Obejrzyj, warto.

Spłodziła: Baba jedna