zioła do kuchni
Codziennik

Niezłe ziółka, czyli o tym jak zostałam zielarką amatorką ...

Zachęcona artykułem w kwietniowej Filiżance Smaków (tak przy okazji znajdziesz tam mój tekst o wpływie dotyku na ludzki organizm, zapraszam do jego lektury) postanowiłam urządzić zielnik na swoim parapecie i poeksperymentować w kuchni. Do ogrodów ziołowych wybierałam się prawie miesiąc, w końcu dotarłam – jestem zachwycona. Na pierwszy ogień poszło pięć ziółek. Obiecałam sobie, że jeśli nie zamorduję roślin w ciągu najbliższego miesiąca rozszerzę hodowlę o kolejne pięć. Spośród kilkudziesięciu propozycji wybrałam dwie bardzo dobrze mi znane: stewię i cząber górski (inaczej czubryca) i trzy oryginalne odmiany popularnych przypraw kuchennych: bazylię cynamonową, oregano diabolo i oregano kreteńskie. Przymierzam się do mięty czekoladowej i truskawkowej, ruty, ziela Azteków i ziela oliwnego. Na początek napiszę kilka słów o tych roślinach i oczywiście pokażę jak wyglądają, a w ciągu najbliższego miesiąca postaram się zamieścić jakieś sensowne przepisy, które udało mi się stworzyć z ich udziałem. Oczywiście jeśli się uda ... Jeśli do czerwca nie znajdziesz u nas żadnego przepisu, to znaczy, że: a) nie udało się, b) jestem leniwa i nic mi się nie chciało napisać, c) jestem leniwa i nic mi się nie chciało ugotować, d) popsuł mi się aparat, a bez zdjęć przecież przepisu nie zamieszczę, e) porwało mnie ufo i nie chcą mnie oddać.

MOJE PIERWSZE ZIÓŁKA

stewia

STEWIA - pochodzi z Ameryki Południowej i jak się doczytałam od setek lat jest stosowana przez Indian Guarani. Jest cholernie słodka ale nie kaloryczna :) Jedni piszą, że 400 razy słodsza niż cukier, inni że 30 – mniejsza z tym, jest naprawdę słodka. Kupiłam ją ze względu na zachciankę mojego pierwszego męża – zobaczymy do czego się przyda. Na pewno jej atutem jest, to że nie powoduje próchnicy, nie ma kalorii, no i jest naturalna. Ponoć nie można z nią przesadzić, bo może się pojawić lekka goryczka.

cząber górski

CZĄBER GÓRSKI (inaczej czubryca) - występuje na terytoriach Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu, jak sama nazwa wskazuje lubi tereny górzyste. To moja ulubiona przyprawa, do tej pory kupowałam suszony i to też było trudno dostać. Na naszym rynku pełno jest cząbru ogrodowego, albo mieszanek imitujących czubrycę. A tu masz – mam swoją czubrycę i będę sobie hodować na parapecie. To bardzo aromatyczne zioło, które warto dodać na koniec gotowania, żeby nie straciło właściwości. Suszone dodawałam do wszystkiego, zastanawiam się jak będą smakowały potrawy ze świeżą czubrycą. Doczytałam się, że ma szereg właściwości leczniczych: działa rozkurczowo, bakteriobójczo, uspokaja w okresie PMS i menopauzy.

bazylia cynamonowa

BAZYLIA CYNAMONOWA - pochodzi z Indii i Persji, taka z niej egzotyczna roślinka. Świeża bazylia jest na moim parapecie niemalże od zawsze, ale takiego cuda jeszcze nie widziałam. Zastanawiam się jeszcze nad cytrynową (wyczytałam, że genialna). Listki cynamonowej po potarciu pachną jak bazylia zmieszana z cynamonem i anyżkiem. Bardzo ciekawy wynalazek. Internety informują, że działa uspokajająco oraz napotnie. Zawiera witaminę K, C, A, żelazo, błonnik pokarmowy, potas, mangan, magnez i wapń. Do tego wszystkiego ma właściwości antynowotworowe – tylko jeść. Nie mam jeszcze pomysłu do czego ją dodam, ale na pewno coś wykombinuję.

oregano diabolo

OREGANO DIABOLO - diabelskie oregano pochodzi z Azji. Jest ostre i bardzo aromatyczne. Ponoć uśmierza ból zębów i głowy. Nie można przesadzić z ilością, bo zdominuje smak potrawy. Jak widać mam całkiem spory krzaczek, zatem eksperymenty zacznę od niego :) Pomimo azjatyckich korzeni doskonale komponuje się z daniami kuchni śródziemnomorskiej, w której gustuję, dlatego uznałam tą roślinkę za cenny nabytek.

oregano kreteńskie

OREGANO KRETEŃSKIE - początkowo naturalnie występowało tylko na Krecie. To odmiana na pozór nie przypominająca klasycznego oregano. Gdyby nie specyficzny zapach, trudno by było uwierzyć, że to ta roślina. Moje jest jeszcze bardzo małe, ale mam nadzieję, że urośnie :) Internety donoszą, że z tego zioła wytwarzany jest olejek eteryczny, oraz kadzidła do przywoływania duchów – może się pokuszę ... W smaku dość ostre, ale smaczne.

Jeśli masz doświadczenia z domową hodowlą ziół, to koniecznie napisz co uprawiasz i z czym to jadasz :)

Spłodziła: Baba jedna