Codziennik

Neko Cafe - kocie kawiarnie

Z radością przedstawiamy Wam pierwszy tekst w ramach owocnej współpracy z Filiżanką Smaków. Pomyślałyśmy sobie, że bardzo do nas pasuje, bo i koty i kawiarnia ;)

Zapraszamy do lektury.

W samym Tokio jest około trzydziestu tak zwanych neko cafe – kocich kawiarni. Pobyt w takim lokalu kosztuje od 800 jenów (około 25 złotych) za godzinę, plus koszt napojów i przekąsek. Po co płacić za samo przebywanie w kawiarni? Po to, żeby cieszyć się niezwykłym towarzystwem, na jakie możemy w niej liczyć – kawiarnie pełne są kotów. Zwykle jest w nich nawet więcej kotów niż ludzi. A wszystko po to, żeby goście mogli odpocząć przez chwilę i zrelaksować się, głaszcząc futrzastych, zazwyczaj rasowych towarzyszy.

Kojący wpływ zwierząt domowych na ludzi jest znany od dawna. Głaskanie kota albo wyprowadzanie na spacer psa pomaga poradzić sobie ze stresem i samotnością – dwiema plagami współczesnej Japonii. Niestety, zdecydowana większość Japończyków jest zbyt zajęta pracą, powiązaną często z wyjazdami służbowymi, żeby mogła pozwolić sobie na posiadanie w domu zwierzęcia. Inni borykają się z problemem wynajmowanych mieszkań, w których na ogół nie wolno trzymać zwierząt, lub brakiem miejsca.

Znaleziono na to rozwiązanie: zwierzęta (szczególnie psy) można wypożyczyć za niewielką opłatą na popołudnie lub weekend i przez wolny czas napawać się spacerami i zabawą z tymczasowym ulubieńcem. Kocia kawiarnia to szybsze i tańsze rozwiązanie. Oprócz kociego towarzystwa klienci mogą liczyć na herbatę, kawę i inne napoje oraz na zarówno słodkie, jak i słone przekąski.

Początkowo kocie kawiarnie przyciągały wyłącznie zapalonych miłośników kotów i osoby skrajnie samotne, jednak odkąd artykuły o nich pojawiły się w prasie, stały się popularne również wśród młodzieży szukającej miejsca na randkę i młodych biznesmenów poszukujących kilku chwil relaksu. Kto mógłby oprzeć się filiżance dobrej kawy w towarzystwie przyjaznego mruczenia?

Agnieszka Czywilis

Jeśli zainteresował Cię kocio - kawiarniany temat, to leć do kiosku po najnowszą Filiżankę Smaków. Znajdziesz tam pełną wersję artykułu i wiele innych ciekawych czytadeł.

Zapraszamy na nowego bloga Filiżanki Smaków

Spłodził: Gość