mroczny kot
Codziennik

Kot jaki jest, każdy widzi

Mruczące, puchate, słodkie kuleczki, a jednocześnie egoistyczne, drapieżne bestie. Z jednej strony porządnie wygrzeją Ci stawy, poprawią humor, a z drugiej strony w najmniej oczekiwanym momencie naszczają bezlitośnie do łóżka. Koty można uwielbiać, albo nienawidzić. Chodzą swoimi ściekami, robią co uznają za stosowne, albo przynajmniej zabawne. Doskonale rozumieją swoje imię wypowiedziane, wyszeptane i na pełnej irytacji wykrzyczane przez Ciebie. Reagują jak zechcą, jak nie chcą zgrywają bezrozumny kawałek dziczyzny w słodkim futerku.

Zamykają oczy jak czują się bezpieczne, to akurat zrozumiałe, my też tak robimy. Trudno je zamknąć w sytuacji zagrożenia. Gryzą dla zabawy – zwróć jednak uwagę, że pomimo tego, że mają zęby ostre i jako bezwzględni mięsożercy mogłyby ci rozszarpać kawał łydki, nie robią tego. Tak się tylko droczą. No ale któż się droczyć nie lubi. Uwielbiają drapać nowe kanapy, fotele i inne tego typu, doprowadzają swoją służbę (czyli nas) tą czynnością do szału. Zupełnie niepotrzebnie. Albo chcesz mieć designerskie, nudne mieszkanie, alb chcesz mieć radość z obcowania z kotem. Nawet nie masz pojęcia ile mu to drapanie przynosi przyjemności. A niechże sobie podrapie. Wyluzuj się, zapal sobie, napij się wina, albo zjedz coś dobrego. Nie ma sensu się denerwować, kota tego nie oduczysz. Wyjdziesz do pracy, a on sobie podrapie co zechce. Zatem nie przejmuj się i tyle. To jedyny sposób.

Zauważyłaś, że czasem twój pan i władca przychodzi na kolana i liże ci rękę? Z pewnością to znasz. Jeśli myślisz, że jest taki cudowny i chce cię umyć, to się srogo mylisz. On nawilża twoją skórę, żebyś ty go umyła w miejscach, w które sam nie sięga. Zdziwiona? No cóż, kot jest miły, ale są granice brawury. Kot za to ci może czasem zrobić masaż, nieważne, że cię to do końca nie zachwyca, bo potrafi przy tym wyciągnąć pazury. Masaż, to masaż, robi jak umie, zatem nie wybrzydzaj.

Kota nie nauczysz sztuczek, nie dlatego, że jest głupi. Dlatego, że to nie w jego stylu. Nie będzie się od ciebie nic uczył. Możesz ewentualnie ty nauczyć się jego sztuczek i umilić mu egzystencję, przy okazji nabierając sprawności.

Jeśli myślisz, że martwa mysz na twojej poduszce, to prezent, to się mylisz. On tylko się chciał pochwalić, jakim jest dobrym myśliwym.

I na koniec to, co sprawia, że tej upiornej wywłoki nie wyrzucamy przez okno, tylko kochamy jak swoje krnąbrne dziecko. Mruczenie, czyli oznaka, że kot chce twojej bliskości. Mruczy jak jest zadowolony, mruczy jak jest chory, jak się boi. Bądź wtedy przy nim – nie masz wyjścia, w końcu kochasz przecież swojego drapieżnika.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o swojej futrzastej kreaturze, to zajrzyj do genialnej pozycji Zrozumieć kota od Czarnej Owcy. Chyba, że wcale nie chcesz go zrozumieć, to nie zaglądaj, bo po co ;)

Spłodziła: Baba jedna