Codziennik

Grzaniec najlepiej smakuje na wrocławskim Jarmarku Świątecznym

Jak tylko zbliżają się chłodniejsze dni, to zaraz zaopartuję się w grzańca. Uwielbiam korzenne smaki: pierniki, grogi i przeróżne grzańce. Nie ma to jednak, jak grzaniec na świątecznym jarmarku, podany w małym buciku. Zatłoczony rynek, pełno świątecznych akcentów i smaki, smaki, jeszcze raz smaki. Prawdopodobnie mamy we Wrocławiu najładniejszy jarmark świąteczny. Co prawda jeszcze nie skończył się listopad, andrzejek nie było, a już mamy imprezę świąteczną. Mi się podoba, lubię ten klimat :)

Najlepiej na jarmark wybrać się po zmroku, klimatyczne światełka dodają niezwykłego uroku. Znajdziemy tu wiele atrakcji, zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. Można wysłać list do Mikołaja, pogłaskać renifery (na szczęście sztuczne, bo żywe by się chyba wykończyły w tym tłumie) i kupić okolicznościową monetę.

Dzieci mogą posłuchać popularnych baśni w Bajkowym Lasku. A gdzie nie spojrzymy, wszędzie krasnale - jak to we Wrocławiu ...

Spłodziła: Baba jedna