Cieleśnie

Złe Mięso, czyli cykl "Smaczny Wrocław" oficjalnie rozpoczęty

Steki, rolady, pizza i burgery, a wszystko bez mięsa – że niby, nie można? A można, można. I jak smakowicie można. Do kompletu tiramisu i panna cotta wegańska. Jakim sposobem? Nie wiem, nie umiem.

 

Co Ty w ogóle jadasz, jak można żyć bez mięsa? Znacie te pytania? Jeśli nie jecie mięsa, to pewnie znacie i pewnie też uważacie za absurdalne. Jak to co jadam? Wszystko inne. A najpyszniejsze we Wrocławiu "wszystko inne" można znaleźć w Złym Mięsie.

 

Kuchnia Złego spełnia wymagania zarówno wegetarian jak i wegan. I co najważniejsze – NIE JEST NUDNA. Mam jakieś takie smutne doświadczenia z knajpami wegetariańskimi – z reguły proponują tofu na różne sposoby, ryż z warzywami i bezsmakowe zupy. A można naprawdę pokombinować. I tutaj się kombinuje: burgery (serburger, wegeburger, seitanburger), kilka gatunków pizzy, gulasz, rolada i wiele innych. Do tego pyszne desery.

 

I tu muszę się zatrzymać i pożalić. W pewne poniedziałkowe popołudnie, zblazowana i zniechęcona początkiem tygodnia, poszłam z drugą złegomaniaczką na deser. Wchodzimy, a tam leży, cały przekonany o swej wielkiej atrakcyjności, tort czekoladowy. Leży i lekceważąco na nas łypie. My do kasy a oni podle nam mówią, że nie wystygł i że za godzinę i takie tam inne. A on kątem oka spoglądał i szyderczo się uśmiechał. Cóż, musiałyśmy zadowolić się "panną kotą". Pomijając tortowo – ślinotokową wpadkę, zawsze tu dobrze jadam. W zasadzie prawie wszystko jest smaczne. Ale na szczególną pochwałę zasługują dania z seitana – mój numer jeden :)

 

Klubojadalnię Złe Mięso znajdziecie na ul. Wita Stwosza 16 (w podwórku Kultowej).

Uaktualniam - obecnie Złe Mięso znajdziemy przy ul. Kuźniczej pod gigantyczną ważką :)

Złe Mięso nadal godne polecenia i znajduje się już w trzeciej (chyba najlepszej dotychczasowej) lokalizacji przy ul. Ofiar Oświęcimskich 19, oczywiście we Wro :)

Spłodziła: Baba jedna