Cieleśnie

Tatar z łososia - przepycha

Kupiłam pół kilo łososia. Założyłam, że zrobię z połowy tatara a na drugi dzień resztę upiekę. I plan nie wypalił. Znowu zrobiłam tatara – po co psuć łososia wkładając go do piekarnika, lub co gorsza, topiąc w gorącej oliwie na patelni. To takie delikatne i subtelne mięso - zdecydowanie należy jeść je na surowo. Wyjątek stanowi wędzenie – wędzone smakuje mi wszystko, nawet śliwki ;) Poniżej przepis dla miłośników surowizny.

 

Co potrzebujesz

  • surowy filet z łososia (20 dkg.)

  • jedno żółtko

  • jedną cebulę

  • oliwę z oliwek extra vergine (łyżka stołowa)

  • sok z połowy cytryny lub limonki

  • sól, biały pieprz, magi (według uznania - pamiętaj, że biały pieprz jest w smaku mniej agresywny i można go dodać trochę więcej)

Możesz dodać (ale nie musisz)

  • drobno posiekane zielone oliwki

  • drobno posiekane kapary

  • drobno posiekane ogórki kiszone lub konserwowe (ja osobiście nie polecam)

Rybę bardzo dokładnie oddziel od skóry i drobno posiekaj – mięso jest wyjątkowo delikatne, dlatego łatwo się kroi. Baaaaaardzo drobno pokrój cebulę.

 

 

Wszystkie składniki (również te podane na górze) dokładnie wymieszaj. W sumie gotowe.

Nie uznaję tatara bez kromki świeżego chleba z masłem. Żadnej innej opcji nie dopuszczam!

Spłodziła: Baba jedna