Siesta Trattoria Wrocław
Cieleśnie

Siesta Trattoria - po włosku i pysznie. Smaczny Wrocław cz.11

Knajpek oferujących kuchnię włoską mamy zatrzęsienie w każdym mieście. Inna sprawa, czy dają tam dobrze jeść. W Siesta Trattoria owszem!

O istnieniu tego miejsca nie miałam pojęcia aż do zeszłego tygodnia - a mam do niego raptem dziesięć minut spacerem. Przypadkiem je wygooglałam i stwierdziłam, że skoro tak blisko i na dodatek ma praktycznie same dobre opinie, to trzeba koniecznie sprawdzić co to takiego. No więc poszliśmy.
Jak się okazało, lokal mieści się na osiedlu przy ul. Ślicznej  - ale jeśli spodziewacie się wyglądu plastikowej osiedlowej knajpy z wystrojem bez polotu to się mile rozczarujecie.

Można się rozsiąść w przyjemnym, ciepłym a'la toskańskim wnętrzu  lub w pogodne dni - na zewnątrz (fakt, że siedząc w ogródku typowe osiedlowe klimaty Was raczej nie ominą ;)). Ze względu na temperaturę wybraliśmy drugą opcję. Obsługiwały nas trochę zakręcone, ale bardzo sympatyczne kelnerki z naprawdę dużą wiedzą na temat serwowanych tu potraw, za co należy się ogromny plus! Najpierw zamówiliśmy Antipasti Misti - duży talerz z pięknie podanymi przystawkami w zestawie z chrupiącym drożdżowym pieczywem Focaccia. Wszystko świeże i smaczne, nie jestem w stanie tylko ocenić kaparów i oliwek, bo ich po prostu nie jadam :)

Siesta Trattoria



Siesta Trattoria
Siesta Trattoria

Do picia zamówiłam czerwone wino z beczki, które smakiem absolutnie nie ustępowało butelkowanemu. Naszym daniem głównym była pizza Quattro formaggi (mozzarella, gorgonzola, brie i parmezan), zapach nie pozostawiał wątpliwości, że musiały to być co najmniej 4 sery ;) Ciasto cieniutkie, a całokształt potrawy na piątkę z plusem.

Siesta Trattoria

Wcześniej miałam zamiar zamowić też deser, ale stopień mojego najedzenia przerósł oczekiwania i nie byłabym w stanie już nic wcisnąć. A szkoda, bo ponoć mają świetne Tiramisu. Następnym razem na pewno nadrobię.
Od obsługi dowiedzieliśmy się, że od czwartku do soboty podawane są świeże owoce morza sprowadzane z Włoch - ważna informacja dla wielbicieli morskich smaków :)
Ceny tych pyszności możecie sprawdzić tutaj.

Ciężko uwierzyć, że pomiędzy blokami można znaleźć taką perełkę. Oto kolejny dowód na to, że na Rynku i okolicach wrocławski świat kulinarny się nie kończy!
Gdyby ten lokal znajdował się w centrum miasta to pewnie miałby olbrzymie powodzenie. Póki co cieszę się, że mam blisko ;)

Spłodziła: Baba druga