koktajl z pietruszki
Cieleśnie

Sezon na Shreka

Moda na miksowanie i wyciskanie trwa. I ja też jej uległam - soczyście zielony koktajl z pietruszki, czyli tytułowy Shrek, od jakiegoś czasu pojawia się u mnie w roli zamiennika śniadania.

Czemu śniadania? Ano daje niezłego energetycznego kopa i może zastąpić kawę. A poza tym, jak dietetycy twierdzą, rano nasz organizm najskuteczniej wchłania substancje odżywcze, a tego w zieleninie nie brakuje :) Mamy tutaj m.in. zaporową dawkę witaminy C i karotenu, magnezu, żelaza i wapnia, więc zdecydowanie warto się zainteresować.
Jednak powiedzmy sobie szczerze - sama pietruszka dobrze nie smakuje i chyba niewielu jest odważnych, którzy wcinają sobie pęczek na surowo, gałązka po gałązce. Więc wrzucenie jej do blendera z pomarańczą lub innymi owocami jest genialne w swej prostocie. U mnie wygląda to tak:

- pęczek pietruszki
- połowa pomarańczy
- połowa banana
- 1/4 jabłka
- wyciśnięty sok z połowy cytryny
- zimna woda przegotowana lub źródlana

Obieram owoce, kroję na kawałki i razem z pietruszką ładuję do pojemnika. Dolewam sok z cytryny i wodę - tu ilość zależy od tego, jak bardzo gęsty koktajl lubicie. Już po paru minutach blendowania masz przed sobą  orzeźwiającą bombę witaminową, smacznego!

Mój mąż z kolei nie toleruje koloru zielonego w koktajlach, dlatego skład jego napoju wygląda nieco inaczej - w zależności od tego, jakich owoców mamy więcej. Poniższa, bezpietruszkowa wersja zawiera 3/4 jabłka, połowę banana i pomarańczy + sok z cytryny.

koktajl z pietruszki
koktajl z pietruszki
koktajl z pietruszki
koktajl z pietruszki
koktajl z pietruszki
koktajl z pietruszki
koktajl z pomarańczy
Spłodziła: Baba druga