Cieleśnie

Monsieur Cafe, nie tylko dla dżentelmenów "Smaczny Wrocław" cz 6

Ostatecznie i definitywnie rozwiewam pogłoskę, że Monsieur nie jest dla Bab. Bab tu całe mnóstwo, siedzą przy dobrej kawce i spoglądają przez witrynę na ruchliwą Więzienną. Proste i niepretensjonalne wnętrze – taki malutki kawałek Francji z przymrużeniem oka, bardzo miła obsługa i doskonała lokalizacja to atuty tego miejsca, które zauważyłam w pierwszym momencie. Dobra kawa, zasługuje na kolejny plusik, a wypiłam zarówno cappucccino i latte. Można tu się wybrać na śniadanie, to ku mej radości, coraz częstszy przywilej we Wrocławskich lokalach. Jeszcze kilka lat temu, można było tylko pomarzyć o dobrym śniadaniu w mieście. W menu, oprócz propozycji śniadaniowych znajdziemy duży wybór aromatycznych herbat, dania lunchowe i desery. Ceny też są bardzo przyjazne, trafiłam akurat na promocję: cappuccino + krem brulee w cenie 15 zł. Lubię to :)

Jako prawdziwa miłośniczka ładnych kubków i filiżanek (bo każdy napój smakuje lepiej w estetycznym naczyniu) zachwyciłam się porcelanowymi filiżankami, w które można się tu zaopatrzyć. Możesz je podziwiać na zdjęciach powyżej :)

Monsieur Cafe znajdziesz przy ul. Więziennej 31 we Wrocławiu. Poprzednie części cyklu znajdziesz tu ;)

Wpis można obecnie potraktować jako pamiątkę, lokal niestety już nie istnieje :(

Spłodziła: Baba jedna