burgery z łososia i szpinaku
Cieleśnie

Kotlety z łososia i szpinaku

Zasmakowałam ich w jednym z multi foodów i stwierdziliśmy z mężem że trzeba spróbować odtworzyć to danie w domowych warunkach.

Po drodze pojawiła się mała awaria - jako że kupiliśmy mrożony szpinak w śmietanie, kotlety elegancko się rozpadały - a bułki tartej oczywiście w domu nie było. Po przetrząśnięciu wszystkich szafek udało się znaleźć zamiennik w postaci puree ziemniaczanego w proszku. I, o dziwo, poskutkowało i jednocześnie wcale nie pogorszyło smaku :)
Danie jest naprawdę sycące i chyba jak na typowo obiadowe ma niezbyt dużo kalorii (ale jako że rzadko kiedy jest to dla mnie kryterium, ciężko mi to stwierdzić ;)) Świetnie smakuje z sosem czosnkowym połączonym z kukurydzą i szczypiorkiem.

Potrzebne składniki:
- 150 g mrożonego szpinaku
- około 300 g filetów z łososia
- 1 woreczek ryżu
- 1 jajko
- sól, pieprz
- zioła prowansalskie
- garść płatków migdałowych
- bułka tarta na wypadek rozpadania się (ostatecznie puree ziemniaczane w proszku ;))
- olej do smażenia

Ryż gotujemy na klejąco - trochę dłużej niż zwykle. Szpinak wrzucamy na patelnię i odparowujemy, a następnie odciskamy. Jedno i drugie odstawiamy do przestygnięcia. Zabieramy się za łososia, którego obieramy ze skóry, usuwamy ewentualne ości i porządnie rozdrabniamy. Wrzucamy go do miski razem z ryżem i szpinakiem. Wbijamy jajko, przyprawiamy, sypiemy zioła i płatki migdałowe. Dokładnie wszystko mieszamy - najwygodniej ręką. Jeśli udaje się uformować z tego kotlety to jesteście w domu. Jeśli nie, lub macie wątpliwości, czy nie rozpadną się na patelni, to trzeba wsypać zagęszczacz np. w postaci bułki tartej, w ilości odpowiedniej do opanowania sytuacji. Kotlety układamy na rozgrzanym oleju i smażymy do momentu, aż nabiorą lekko brązowawego koloru z każdej strony.

Spłodziła: Baba druga