kosmetyczne nowości jesień 2014
Cieleśnie

Jesienne zmiany w pielęgnacji

Skoro już z szafy wywędrowały buty do kostki, a jesienne szaliczki stały się warunkiem wyjścia z domu, najwyższy czas na nowe rewelacje kosmetyczne.

Dzięki poszukiwaniom, a później oddawniu się przyjemności użytkowania znacznie lepiej znoszę nadejście tego gorszego sezonu w roku. Tak już sobie zakodowałam w procesie przeskakiwania na nową porę - zawsze zmieniam pielęgnację albo wracam do tej, która już kiedyś w tym sezonie mi się sprawdziła. Tym razem jednak na mojej liście jesiennych przebojów nie odnotowałam żadnych powrotów, same nowości. Zobaczcie, jakie.

Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc - Ziaja, liście manuka
Tą serią od jakiegoś czasu jara się chyba cała kosmetyczna blogosfera.  A skoro moja strefa T znów zaczęła zachowywać się co najmniej nieprzyzwoicie, stwierdziłam, że postraszę ją trochę tymi sławnymi liśmi manuka. Na razie jeszcze ciężko mi coś powiedzieć na jego temat, bo używam zaledwie od kilku dni - plusem jest, że póki co nie zauważyłam wysypu, a tego się spodziewałam zważywszy na kwas migdałowy w składzie. W każdym razie nie zapycha porów, a u mnie można to już uznać za sukces. Coś więcej napiszę za jakiś czas - przyznam, że jestem niezmiernie ciekawa, jak się spisze.

ziaja liście manuka


Multifunkcyjny krem pod oczy - Organique, Pumpkin line
A oto i przeurocze maleństwo, które przyszło do mnie w paczce w ramach projektu Przyjaciółki Organique. Jak dotychczas, seria z dynią sprawdzała się u mnie świetnie - wcześniej pisałam o maseczce w piance, używałam także serum i kremu nawilżającego. Spełniały swoją rolę naprawdę porządnie, dając poczucie bardzo dobrze odżywionej skóry. Teraz do kolekcji dołączył krem pod oczy i po dwóch tygodniach regularnego stosowania mogę powiedzieć, że wygląda na to, że mamy do czynienia z kolejnym dyniowym hitem. Żadnego ściągnięcia i łuszczenia skóry pod oczami, dobre nawilżenie i ujednolicenie koloru skóry - tyle na początek. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o dobroczynnych właściwościach dyni, przeczytaj koniecznie ostatni post Baby Jednej. Co prawda popełniła autoplagiat, ale mądrze prawi...

organique krem pod oczy


Naturalny mus do ciała - Federico Mahora (FM GROUP) Body Sign

Tak smakowicie pachnącego produktu się nie spodziewałam. Po otwarciu miałam ochotę pożreć całą zawartość opakowania. Zapach porzeczek ze śmietanką jest po prostu obłędny, a z taką konsystencją - coś pomiędzy pianką a lodami - jak do tej pory się nie spotkałam. Wchłanianie trwa dość długo (przynajmniej w moim przypadku), ale efekt zdecydowanie jest wart czekania.Skład pełen naturalnych olejków! Najlepiej sprawdzi się na suchej lub bardzo suchej skórze. Mam też jego młodszego brata - balsam do ust o tym samym zapachu. Osobiście do pełni szczęścia brakuje mi tylko smaku...

mus do ciała body sign fm

Woda termalna - Uriage

Długi czas zastanawiał mnie fenomen wody termalnej. Bo na co to komu i komu to potrzebne? Woda w sprayu za 20 zł albo i więcej? W końcu przypadkiem natrafiłam  na promocję w superpharmie i stwierdziłam, że sprawdzę, o co chodzi, żeby nie być gołosłowną. No i wyszło na to, że nie miałam racji. Bo to faktycznie dobra rzecz jest. Można spokojnie używać zamiast toniku, świetnie nawilża. Zauważyłam, że znacznie zmniejsza problem suchych skórek. Rewelacja na podrażnienie po depilacji! Nie trzeba  osuszać skóry, więc śmiało możesz stosować także na makijaż. Atomizer rozpyla delikatną mgiełkę, można zapomnieć o wielkich kroplach spływających po twarzy.

woda uriage

Szampon i maska do włosów - Organique, Argan Shine

Kolejna udana nowość od Organique i pierwszy szampon tej marki, którego potrafię używać, ponieważ się pieni ;) Z pozostałymi miałam nie lada problem. Wiem, wiem, naturalny skład to wynagradza. W każdym razie obawiałam się trochę, że tyle bogactwa obciąży moje włosy, ale nic podobnego nie zauważyłam. Maski używam raz-dwa razy w tygodniu. Uwielbiam efekt, jaki pozostawia - włosy są miękkie, lejące i bardziej mięsiste, co przy mojej raczej mizernej gęstości jest zaskakujące. Zapach jak na Organique trochę nietypowy, bo mało intensywny - ale elegancki. Seria bardzo dobrze sprawdza się przy wrażliwej skórze głowy, więc jeśli masz problem z swędzeniem, podrażnieniem czy łupieżem, to na pewno warto wypróbować Argan Shine.

argan shine organique

Oczywiście interesują mnie Twoje ostatnie odkrycia - bo moja lista w sumie nigdy nie jest tak do końca zamknięta...

Spłodziła: Baba druga