olejek farmona
Cieleśnie

6 kosmetycznych odkryć na wiosnę

Wiosna szaleje na całego, czas więc na zainspirowane nią kosmetyczne łowy.
Przed Wami 6 ekstremalnie wiosennych produktów, które u mnie się sprawdziły - może akurat tego szukacie?

Dr. G Gowoonsesang Brightening Balm

Dr. G Gowoonsesang Brightening Balm


To mój pierwszy azjatycki krem BB i od razu trafiony! Dostępny w dwóch kolorach, ja skusiłam się na wersję jaśniejszą. Na początku wydaje się nieco szarawy, ale już po kilku chwilach idealnie dopasowuje się do koloru cery. Bałam się, że będzie mało kryjący, ale nic z tych rzeczy - naprawdę dobrze sobie radzi, a na wyraźniejsze przebarwienia dokładam go odrobinę więcej i jest ok. Trochę przypomina mój ulubiony Healthy Mix z Bourjois, jednak zdecydowanie wygrywa trwałością efektu. Dlaczego dobry na wiosnę? Ano dlatego, że dodaje skórze zdrowego blasku i ładnego kolorytu. A wiadomo, że teraz wszystkie chcemy tak wyglądać.

Bell - Multi Blush

Róż Bell Multi blush
róż Bell multi blush


Ta różowiutka paletka podczas zakupów dosłownie sama wpadła mi do koszyka, przysięgam! Najjaśniejszy odcień pięknie wygląda na policzkach w słoneczne dni, a pozostałe dobrze sprawdzają się też jako cienie do powiek. Trzeba trochę uważać przy aplikacji, bo dość łatwo można zafundować sobie plamy. Ale przy takich kolorach, wybaczam mu wszystko.
 
Farmona - olejek do kąpieli Powiew wiosny

Farmona olejek powiew wiosny


Nie mogło go tu zabraknąć, nie tylko ze względu na nazwę i kolor. Zapach jest faktycznie mocno wiosenny, z zieloną łąką, polnymi kwiatami i porankiem po deszczu. Jak na olejek, to pianę robi ogromną! No i cóż, pięknie wygląda w łazience...

Organique - Balsamy do ust


Tak jak inne Przyjaciółki Organique zostałam obdarowana uroczymi balsamikami w 4 wydaniach: kokos, czekolada, pomarańcza i wiśnia. Nie dość, że fantastycznie, naturalnie pachną, to na dodatek są słodkie! W składzie same dobrodziejstwa, olejek na olejku i olejkiem pogania. Toteż działanie skuteczne: wygładzają i odżwiają. Zaczęłam od wisienki, który będzie następny w kolejce? Ciężko się zdecydować.

Rimmel - Salon pro Coctail Passion


Ostatnio to podobno najbardziej pożądany kolor na paznokciach, co druga klientka taki chce - tak mówiła kosmetyczka, u której byłam niedawno na manicure. Chciałam i ja, mało tego, kupiłam całą buteleczkę lakieru w takim samym odcieniu. Jeśli szukacie czegoś trwalszego, to bardzo zbliżone są hybrydowe Shellac o nazwie Tropix lub Desert Poppy (ten jest trochę bardziej pomarańczowy). Te same odcienie, o tych samych nazwach znajdziecie też w wersji winylowej (o winylach pisałam tutaj). Wracając do lakieru Rimella, to jak na lakier jest zaskakująco trwały - wytrzymał prawie 5 dni. Minusem jest pędzelek, naprawdę ciężko się nim posługiwać.

Organique - glicerynowe mydełka w wersji wiosennej


Musicie je wypróbować choćby dlatego, że Baba Jedna maczała palce przy ich produkcji! Zapachy obłędne, zresztą same nazwy mówią za siebie: Majowa łąka, Zielony ogród (mój faworyt!) i Kwitnący zielnik.

A jak u Was? Chwalenie się swoimi odkryciami oczywiście mile widziane!
 

Spłodziła: Baba druga