Wrocławski Bazar Smakoszy
Być czy bywać

Wrocławski Bazar Smakoszy - kopalnia wrażeń kulinarnych!

Do Browaru Mieszczańskiego, w którym odbywa się ów Bazar mam niedaleko, więc uznałam, że koniecznie trzeba sprawdzić, co dobrego tam wystawiają. Po dwudziestu minutach pobytu byliśmy bez gotówki ;)

Fakt, nie zabraliśmy ze sobą dużo pieniędzy, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak wiele rzeczy nas zainteresuje. Pierwszy rzut oka - mało stoisk, pewnie w 10 minut obejrzymy wszystkie. Ale gdy stanęliśmy przy pierwszych dwóch zrozumieliśmy, że pozory bardzo mylą :) Bo praktycznie przy każdym można było spróbować czegoś pysznego!
Ideą Bazaru jest promowanie zdrowego, smacznego jedzenia z rynku lokalnego i zagranicznego. Znajdziecie tu zarówno tradycyjne produkty, jak i rzadko spotykane, często o niecodziennych połączeniach smakowych. Bardzo trafnie opisali to wydarzenie organizatorzy na swojej stronie na Facebooku:
Zdrowo, naturalnie i przede wszystkim bardzo smacznie! Realizujemy zasadę: dla każdego coś dobrego. Na Bazarze Smakoszy spotykają się kulinarne światy Wegan, Wegetarian i Mięsożerców. Poszukiwacze najróżniejszych smaków i najciekawszych produktów nie zawiodą się.
I rzeczywiście, gwarantuję Wam, że każdy znajdzie tam coś dla siebie i wyjdzie z Browaru zakochany w jakimś produkcie :) Zobaczcie, co nas zaciekawiło szczególnie...

Na pierwszy ogień - chleb Weget z piekarni Maria wypiekany z razowej mąki pszennej i żytniej, naturalnej soli kamiennej i źródlanej wody. Na zakwasie, bez drożdży, polepszaczy, konserwantów i innych takich. Dostępny z przeróżnymi dodatkami, od rodzynek po cebulę. Skusiłam się na bochenek orkiszowy. Na stoisku można było też spróbować ciastek miodowych z bakaliami - rewelacja!

Chleb Weget
Chleb Weget

Osobliwa nazwa firmy przestaje dziwić, gdy zobaczy się jej właścicielkę :) U Rudej Kity kupisz całą masę produktów wege, napijesz się kawy i nauczysz, w jaki sposób nosić dziecko w chuście. To się nazywa wielozadaniowość!

Ruda Kita
Ruda Kita

O Czajowni pewnie słyszał każdy wrocławski fan herbaty dobrej jakości. Dotychczas nie dotarłam do herbaciarni na Białoskórniczej, ale bardzo się cieszę, że mieli swoje stoisko na Bazarze - dzięki temu spróbowałam zielonej herbaty z miętą marokańską i przepadłam na zawsze - jest obłędna...

Czajownia
Czajownia
Czajownia

Udało mi się zamienić kilka słów z organizatorami Bazaru, którzy również mieli swoje stoisko - a na nim, między innymi mnóstwo słoiczków pesto w różnych smakach. Dowiedziałam się, że impreza będzie prawdopodobnie organizowana co dwa tygodnie do odwołania. I to jest doskonała wiadomość :) Warto obserwować stronę na Facebooku, tam znajdziecie informacje o terminach i wystawcach.



Przy stoisku Spiżarni miodowej ku mojemu zaskoczeniu zastałam koleżankę ze studiów, Gosię :) Miodu w samodzielnej postaci w zasadzie nie jadam, ale gdy dostałam do spróbowania wersję z kakao zaczęłam się poważnie zastanawiać nad zmianą zdania na ten temat... Mojego Męża z kolei zachwycił miód z maliną. Niestety, na tym etapie byliśmy już wyprani z gotówki, więc musiał się obejść smakiem. Ale dowiedzieliśmy się, że firmę można spotkać w weekendy w Ogrodzie botanicznym. Na pewno zajrzymy.

Spiżarnia miodowa

Spiżarnia miodowa
Spiżarnia miodowa

Panowie ze stoiska Etno Cafe o kawie wiedzieli chyba wszystko. Aż miło posłuchać kogoś, kto zna się na rzeczy. Mimo nieziemskiego upału świeżo zaparzona kawa, którą nas poczęstowali smakowała wybornie. Produktów tej wrocławskiej palarni możecie posmakować m.in. w Marmoladzie, o której pisałam tutaj.

Etno Cafe
Etno Cafe
Etno cafe

   Co jeszcze wpadło mi w oko? Prawie wszystko :) Ale tak w telegraficznym skrócie...

Szczypta świata
Szczypta świata

Kolejna edycja Bazaru już 10 sierpnia. Jeśli jesteś smakoszem i to w dodatku wrocławskim, zarezerwuj sobie termin, bo warto :)

Spłodziła: Baba druga