Być czy bywać

We Wrocławiu porywa UFO

Zaczęło się bardzo niewinnie. Plan A wypalił, bo i pogoda dopisała. Spacer po Pergoli i Ogród Japoński – taki typowy weekend we Wrocławiu. Ale zachciało nam się Centrum Poznawczego. Kasia rzekła, że warto i dzieci się ucieszą, to postanowiliśmy zajrzeć. Robiliśmy dwa tygodnie temu jedno podejście, ale pani w kasie poradziła, że dzieci lubią atrakcje, a są właśnie targi i wszystkiego nie zobaczymy. Spróbowaliśmy teraz, targów nie było, to i udało się zobaczyć video mapping. Weszliśmy i siedliśmy pod kopułą, zupełnie nieświadomi. A tu gasną światła i ląduje UFO. Jesteśmy w środku statku kosmicznego, w samym centrum dźwięku, wokół wirują światła, ściany tańczą, a muzyka dźwięczy w uszach. Więcej nie zdradzam, idźcie i też dajcie się porwać ...

Centrum Poznawcze to nie tylko video mapping, to niezwykła edukacyjna przestrzeń, która w ciekawy i nowoczesny sposób przybliża historię Hali Stulecia (obiektu klasy UNESCO) oraz Wrocławia.

A wracając do statku kosmicznego - to wypluł nas na Pergoli, która o tej porze jest wyjątkowo urokliwa. Skąpana w jesiennym słońcu, mieni się na czerwono i złocisto. A przy niej Ogród Japoński. Warto tam się wybrać jesienią. Chociaż jeśli ktoś jest właśnie w trakcie rozwodu, lub ma wstręt do formalizowania związków, to nie polecam. W trakcie trzygodzinnego spaceru po Pergoli i Ogrodzie Japońskim naliczyliśmy siedem par nowożeńców, którzy postanowili sobie urządzić plener fotograficzny :)

Spłodziła: Baba jedna