Być czy bywać

Prawdziwe pocztówki z Chorwacji

Coś niezwykłego jest w kojących kolorach z pocztówek z Chorwacji. Jednak prawdziwą przyjemność sprawia oglądanie wszystkiego z bliska i uwiecznienie obrazu dokładnie tak, jak go widzisz. I takie rzeczy w dzisiejszym poście. 

Baba Jedna pisała o zapachach, a ja skupię się na kolorach, które zbudowały moje wrażenia.

Gdy dotarłyśmy do portu Sukosan, z którego wypływała ekipa Bosfor Blog Tour, byłyśmy rozczarowane pogodą i wyglądem morza. W niczym nie przypominało to wspomnianych pocztówek. Woda miała niezachęcającą, zielono-szarą barwę, deszcz lał rzęsiście. Zmiana nastąpiła już następnego dnia, gdy przestało padać  i kolor morza ewoluował w mocną zieleń. A pełnia szczęścia nastąpiła, gdy pokazało się słońce i podpłynęliśmy do zatoki – to była właśnie woda, na którą wszyscy czekali – o głębokim, turkusowo-szmaragdowym odcieniu. Z dnia na dzień, w zatokach, do których przypływaliśmy coraz częściej pojawiał się intensywny lazur i było coraz piękniej. Na takie widoki warto czekać :)

W wodach zatoczek dostrzeżesz zieleń wodorostów, a  wodząc wzrokiem po lądzie można obserwować piękno tutejszej roślinności. Na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się rozmaryn, który w wielu miejscach rośnie na dziko. Razem z Babą Jedną zrobiłyśmy zapas na rok :) W czerwcu powoli rozwija się lawenda – jeszcze nie pachnie, ale już teraz można zachwycać się jej fioletem. Prawdziwie bujną roślinność podziwiałyśmy jednak dopiero przy wodospadach Parku Narodowego Krka. Ta zieleń przyprawia o zawrót głowy.

Chorwacki kamień zaskakuje swoją jasnością, miejscami wręcz czystą bielą. To są barwy zupełnie inne od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień. Urok wąskich uliczek wybrukowanych tym kamieniem jest bezsprzeczny...

Skoro o bieli mowa, nie można nie wspomnieć o pięknym kontraście białych jachtów sunących po błękicie Adriatyku. Na jednym z takich jachtów spędziłyśmy tydzień i zapewniam Was, że wakacyjny rejs jest przeżyciem niezapomnianym – będąc codziennie w nowym miejscu, chyba nie ma lepszego sposobu na odkrywanie tego pełnego pięknych kolorów kraju...

Spłodziła: Baba druga