Wzgórze nad Malabay, Filipiny
Być czy bywać

Ponoć urok południowej Azji zmienia osobowość

Dawno nie pisałyśmy o podróżach a ja dostałam dziś ciekawą informację prasową i postanowiłam się nią z Tobą podzielić. Za oknem szaro – buro, może zatem na chwilę „odpłyniesz” wirtualnie do Azji albo rozważysz realną wycieczkę aby odmienić siebie…

Dla polskich poszukiwaczy przygód Azja to jeden z najpopularniejszych zakątków świata do poznawania siebie. Zafascynowani otwartością ludzi Azji i ich zdolnością do dostrzegania radości w prostym życiu, coraz chętniej odwiedzamy ten kontynent, aby odpocząć, na nowo odnaleźć sens życia, lub żeby ponownie poczuć zaciekawienie światem. Wielu podróżników decyduje się na towarzystwo osobistego przewodnika, który łącząc ich z kulturą południowej Azji pokazuje, jak odmienić swój charakter na lepsze. 

Droga do szczęścia

Lekcją z wycieczki do Azji jest odnajdywanie spełnienia w najprostszych czynnościach. Od antycznych świątyń Birmy aż po gęste rafy Indonezji, azjatyckie kultury łączy umiłowanie do nieskomplikowanego życia pośród bliskich i przyjaciół, gdzie docenia się szacunek i życzliwość. Ludzie cieszą się z tego, co mają, nawet jeśli mają niewiele dobytku. Chociażby na Bali, będącej regionem Indonezji, gdzie powszechny jest brak drzwi wejściowych, co podkreśla otwartość ludzi na wspólne dzielenie się dobrem chwili .

„Na Bali moi podopieczni uczą się patrzyć na życie widząc nie problemy, ale rozwiązania. Tak właśnie robią Balijczycy, którzy praktycznie nie znają irytacji, przez co zachwycają Polaków swoją beztroską postawą. Ich życiowy optymizm jest obecny w każdym domu na wyspie, gdzie najczęściej odpoczywa się grając na gamelanach i tańcząc. Na zachodzie bardzo nam brakuje takiej postawy. Z tego powodu wiele mi znanych podróżników zaczynało zwiedzanie Azji właśnie od Bali i od symbolicznej wspinaczki na wulkan Batur, gdzie przełamywali swoje słabości. Bali to miejsce tak wyjątkowe, że lokalna ludność nazywa wyspę „Porankiem Świata”.” – stwierdza Ada Stolarczyk, współorganizatorka Wyprawy na Bali i Gili.

Z kolei Malezyjczycy z uwielbieniem celebrują czas posiłków - dla nich to nie tylko odżywienie organizmu, ale też wielka przyjemność. Ich zamiłowanie do gotowania czuć podczas przyjacielskich schadzek, dyskusji o przepisach, oraz w trakcie licznych festiwali kulinarnych, gdzie przyrządzają wypieki i desery z owoców wyspy. 

Kąpiel oczyszczczenia w świątyni Tirta Emplu, Bali

Detox dla umysłu

Nie ma drugiego miejsca tak bogatego w najróżniejsze przekonania o tym, jak powinno się żyć. Dzięki temu wizyta na kontynencie potrafi nauczyć wielkiej ciekawości wobec drugiego człowieka, co może pozytywnie wpłynąć na relacje z naszym partnerem, rodziną, czy też ze współpracownikami. O ile nasz zachód jest znany ze swojej formalności i licznych sztywnych zasad, to w południowej Azji dużą częścią kultury jest wyrażanie swoich emocji poprzez sztukę – muzykę, śpiew i taniec. Tajlandczycy są znani ze swojego beztroskiego stylu bycia, przez co do każdej sytuacji podchodzą z humorem. Z kolei Filipińczycy nie dbają zbytnio o punktualność, za to są dumni ze swojej uczynności i skłonni do dużych poświęceń. Malezyjczycy, Hindusi, jak i Chińczycy mocno zabiegają o swój wizerunek, za każdym razem starając się o zdobycie szacunku w oczach innych. Duża różnica w codziennych zwyczajach ludzi w nieuchronny sposób uczy podróżujących po Azji otwartości, co w efekcie może sprawić, że zmienią oni nastawienie do ludzi na bardziej przyjazne.

Większość opinii jest zgodna – każdy chociaż raz powinien przeżyć wizytę w południowej Azji, bo to świetny detox dla zachodniego umysłu. Na każdym kroku widać uśmiech. Tubylcy są ciekawi tego, kim jesteś i w co wierzysz – niektórzy z chęcią dzielą się posiłkiem, czy też nawet dachem nad głową. Obcokrajowcy podróżują między krajami orientu z podekscytowaniem, widząc miasta ozdobione mitycznymi posągami i złotymi płaskorzeźbami, z targami pełnymi nieznanych smaków, gdzie zawsze udaje się znaleźć ludzi oddających się zabawie.

Gotowanie w łodzi, Tajlandia

To co - gotowa na detox? Ja bym sięchętnie wybrała... :) 

Spłodziła: Baba jedna