uwaga trolle
Być czy bywać

Norwegia cz.1 - Droga Trolli

Za górami, za lasami... za siedmioma dolinami i siedmioma rzekami... nieeeee, to bez sensu, zacznę inaczej...

 

Dawno, dawno temu, kiedy bałaś się otworzyć okno, bo żar lał się z nieba a każda próba wychylenia głowy na świeże powietrze kończyła się termiczną katastrofą... zmęczona upałami spakowałam dziecko, parę szmat, litr wódki, ramę petów... i poleciałam do Norwegii.

 

Tak to było w lipcu... gdybyś jakimś cudem zapomniała te upały...

 

Tym, którzy teraz pomyśleli, że jestem alkoholiczką i bez wódki nie mogę wytrzymać podpowiem, że absurdalnie wysoka cena ognistej wody w Norwegii czyni z niej najlepszy łup przywieziony z Polski. Tym, którzy pomyśleli, że szóstka dorosłych osób przez dziesięć dni cieszyła się z litra wódki odpowiem nie, nie wystarczyło...

 

Nie o wódce miało jednak być...

 

Wszyscy piszą o świątecznych prezentach, o najlepszych przepisach na wigilię i sylwestrowych kreacjach. Przecież już dawno wiesz, co chcesz kupić, na wigilię jak co roku karp, uszka i takie tam inne a na sylwestra i tak ubierzesz zeszłoroczną sukienkę... zatem ja zapraszam Cię do miejsca magicznego :) I już nie narzekaj, że jest zimno, w Norwegii teraz jest duuuuuuuużo zimniej...

 

Dzisiaj zabieram Cię na Drogę Trolli, zwaną również Drabiną Trolli...

 

Górska Droga Trolli to spektakularna i niezwykle kręta droga wspina się po ostrych zboczach gór 11 ostrymi zakrętami. Drogę otaczają ogromne góry. Dla podkreślenia ich majestatu, nadano im nazwy takie jak Kongen (Król), Dronningen (Królowa) czy Bispen (Biskup).

Trollstigen stała się wabikiem na turystów, od momentu otwarcia w 1936 roku. Możliwość podjazdu pod strome górskie zbocza z Trollstigfoten do Stigerøra należy zawdzięczać umiejętnościom inżynierów i budowniczych dróg. Oni także odpowiadają za powstałe wzdłuż Geiranger, na drogach Ørnevegen, Geirangervegen oraz drodze do Dalsnibba podjazdy do punktów widokowych.
Więcej dowiesz się tu.

 

Jadąc na Drogę Trolli mijasz trochę jaśniejszą odmianę Mordoru...

góry Norwegia
mordor

Jak dotrzesz do Rivendell... znaczy, że jesteś na miejscu...

góry w Norwegii

Wchodzisz na chwiejny mostek przy wodospadzie i walisz fotę jak prawdziwa turystka, modląc się, żeby Twoje filigranowe ciałko nie okazało się zbyt dużym obciążeniem dla wątpliwej konstrukcji... Dołączasz uśmiech nr 6 udając, że nie drżą Ci nogi...

Norwegia
Baba na moście

Nie omieszkasz sfotografować jedynego na świecie znaku "UWAGA TROLLE" zastanawiając się, czy jednak okazało się, że Norwegowie mają poczucie humoru, czy są niespełna rozumu...

znak uwaga trolle
wodospad na drodze trolli
wodospad w Norwegii

Wjeżdżasz na Drogę Trolli, podziwiasz tęczę z góry i zastanawiasz się gdzie jest ukryty ten garniec ze złotem... potem dziwi Cię brak wraków rozbitych samochodów... jednak to baaaardzo czysty kraj, pewnie codziennie sprzątają...

droga trolli norwegia
droga trolli
na drodze trolli
tęcza na drodze trolli

jadąc drogą trolli

Zatrzymujesz się przy kamyczkach i udajesz, że wierzysz, że to trolle... to takie urocze. (Według legendy troll, który na czas nie schowa się przed promieniami słonecznymi, zamienia się w kamień)

kamienie Norwegia
kamienie

Na samym szczycie podziwiasz skromne górskie schronisko... w którym możesz się napić najdroższej swojej ciepłej herbaty i zjeść równie drogiego gofra :)

schronisko w Norwegii

na końcu drogi trolli
na szczycie drogi trolli

Jeśli się jeszcze nie znudziłaś następnym razem opowiem Ci jak mi fiordy z ręki jadły.

Spłodziła: Baba jedna