Być czy bywać

Niezły Młyn - pomysł na jesienny weekend pod Wrocławiem

O tym, że nie lubię korporacyjnych hoteli pisałam już jakiś czas temu tu – nadal w tej kwestii nic się u mnie nie zmieniło. Niedawno odkryłam kolejne urokliwe miejsce, niecałe 60 km od Wrocławia w okolicy Milicza. Niezły Młyn, bo tak się ten przybytek nazywa. Charakteryzuje się klimatycznymi wnętrzami, przyjaznymi cenami i piękną okolicą w jakiej jest położony. Co prawda sama miejscowość nie należy do najbardziej przyjaznych – gania tu całe mnóstwo bezpańskich psów i to całkiem sporych ... Jednak bliskość milickich stawów i możliwość popływania (oczywiście kajakiem) po Baryczy wyjątkowo działa na plus tego obiektu.

Zatem jak tylko będziesz miała wolny weekend, a aura dopisze - wsiadaj w samochód i ruszaj do Niezłego Młyna :) Pośpisz w wyjątkowo wygodnym łożu (dawno nie byłam tak wyspana), pospacerujesz po pełnym grzybów lesie a jak uda Ci się złapać kilka promieni słońca, to zasiadaj do kajaka i podziwiaj otaczającą przyrodę.

A tak swoją drogą, to właśnie podczasd pobytu w Niezłym Młynie odkryłam osobliwą wódeczkę ...

Jak znasz ciekawe miejsca blisko Wrocławia, gdzie można aktywnie (ale bez przesady) spędzić czas, to koniecznie daj znać :)

Spłodziła: Baba jedna