Być czy bywać

Mazury - tak wygląda raj

Nie bardzo wierzę w wyroki boskie i istnienie raju, szczególnie obiecanego tym, którzy swymi uczynkami zasłużyli. Ale myślę za to, że każdy wyobraża sobie, jak taki raj mógłby wyglądać. Ja dokładnie wiem jak wygląda mój raj. To Mazurski Park Krajobrazowy. To była miłość od pierwszego pobytu, od pierwszego spływu kajakowego i od pierwszego napotkanego łabędzia. Już nie chcę spędzać wakacji bez Mazur. I za każdym razem zaczynam tęsknić od momentu, kiedy wsiadam do samochodu w podróż powrotną. Większość ludzi kojarzy Mazury z jeziorami i pewnie słusznie, dla mnie jednak Mazury to Krutynia i kajaki. Rzeka Krutynia została uznana (nie tylko przez mnie) za jeden z najpiękniejszych i najczystszych szlaków kajakowych w Europie. W samym sercu Mazurskiego Parku Krajobrazowego, płynie wśród nieskażonej i dzikiej przyrody, wśród łąk, zarośli, kilkusetletnich borów, w tunelach koron, przez zwalone pnie, dźwigając niezliczoną ilość kajaków. Chociaż zawsze wolałam tzw. miejskie wakacje i nadal od tego nie stronie ale sądzę takie bratanie się z dziką przyrodą pozwala najlepiej odpocząć i wyciszyć się. Jeśli macie ochotę nacieszyć się nizinnym polskim krajobrazem, to Mazury są nie do przecenienia. Oczywiście jak Mazury, to i jeziora - dla mnie jednak zawsze na drugim miejscu ;)

A jak ktoś już zdecyduje się na wyprawę Krutynią, to koniecznie trzeba zawitać do portu Rosocha na lokalne piwko Rześkie albo Świeże (swoją drogą piwo wróciło u mnie do łask ) i naleśnika z sezonowymi owocami. Serwują tu najlepsze naleśniki na świecie! Puszyste, pachnące i po brzegi wypełnione owocami. Siedzimy tu przy drewnianych ławach, patrząc na rzekę i głaszcząc czarnego kota (w sumie są dwa czarne koty ale z reguły pojawia się jeden i nie wiadomo, czy ten sam, czy przychodzą tu na zmianę).

Kolejne zdjęcia dedykuję tym, którzy lubią spędzać wakacje w tzw. towarzystwie a najlepiej z nowo poznanymi ludźmi. Ja nie szczególnie reflektuję na takie rozrywki ale cóż, różne są upodobania, dlatego warto wspomnieć. Towarzystwo, jeziora i żaglówki można znaleźć w Mikołajkach i w Rucianym Nida. Warto tam zajrzeć, chociażby na zakupy, po wędzoną rybkę i na dobry obiad. A ostatnie foty dla tych, którzy ostatni raz widzieli nenufary w Nocach i Dniach lub nie daj boże u Majewskiego (z całym szacunkiem dla niego);).

Spłodziła: Baba jedna