Aktywnie na via ferrata
Być czy bywać

Aktywnie na via ferrata

Mam przyjemność wtrącić swoje trzy grosze na dlabab.com i polecić Wam podróż w Dolomity na via ferraty. Nam udało się wybrać do Włoch na początku września. Dla mnie było to pierwsze doświadczenie z via ferratą. Już po pierwszej zostałam ferratoholiczką!
Ale co  to takiego ta ferrata? Dosłownie to „żelazna droga”, a oznacza ubezpieczone szlaki górskie. Głównie ubezpieczenie stanowi lina stalowa zaporęczowana (przymocowana klamrami  do skały), ale też  drabinki czy sztuczne stopnie.  Turysta wyposażony w uprząż oraz lonżę przypina się do takiej liny i tak zabezpieczony przemierza kolejne odcinki. Cała sprawa jest dosyć prosta i szybko nabiera się wprawy.

Historia powstania ferrat wiąże się z burzliwą historią I wojny światowej, gdy to linia frontu włosko-austriackiego rozciągnęła się w wysokich partiach gór i żołnierze by móc sprawnie się przemieszczać stworzyli pierwsze żelazne drogi. Oczywiście od czasów I wojny światowej powstało wiele nowych ferrat i obecnie ich liczba i różnorodność jest tak wielka, że każdy znajdzie ferratę odpowiednią dla siebie.

W Dolomitach są ferraty dość trudne, trudne i bardzo trudne:) Ja mogę polecić dla stawiających pierwsze kroki w tej dyscyplinie cztery przepiękne ferraty, których miałam okazję doświadczyć.

  • Via ferrata Albino- Michielli Ströbel w grupie Pomagagnon – świetna na rozgrzewkę i obycie się ze sprzętem wspinaczkowym.
  • Via ferrata Ettore Bovero w grupie Tofan – na której doświadczamy pierwszej dużej ekspozycji.
  • Via Ferrata Gianni Lipella w grupie Tofan – dłuższa niż pozostałe lecz  widoki rekompensują wysiłek. Dodatkowa atrakcja to przejście 500m sztolnią (kolejna pozostałość po I wojnie światowej)
  • Via ferrata Brigata Tridentina w grupie Sella – przepiękna, a niezliczona ilość chwytów sprawia, że wspinaczka to sama przyjemność.

Na ferraty koniecznie trzeba zabrać: uprząż, lonżę, kask oraz wiedzę jak tego sprzętu użyć. Wszystko to po to, by móc bezpiecznie poruszać się po ferracie.

Co do literatury, to nas prowadziły: przewodniki D. Tkaczyka „Dolomity I Wschód” i „Dolomity Tom II Zachód” oraz Pascala Sombardier „Dolomity Najpiękniejsze via ferraty”, mapy wydawnictwa Tabacco w jedynej słusznej skali czyli 1:25000 (Warto pamiętać, że na mapach nie znajdziemy czasów przejść poszczególnych tras. Dlatego koniecznie musimy doczytać te informację w przewodniku).

Komu polecam? Na pewno osobom lubiącym aktywnie spędzać czas, mającym jakieś doświadczenie w chodzeniu po górach, jako taką kondycję i brak lęku przed dużą lub czasem bardzo dużą ekspozycją.

Alina Talaga

Początki.....ferrata Ströbel
Trawers na ferracie Bovero
Grupa Tofan
Księżycowe widoki z f. Lipella
Tofana di Mezzo i Tofana di Dendro
Tofana di Rozes
Via ferrata Brigata Tridentina
Spłodził: Gość